Aldeyjarfoss to bardzo ładny wodospad położony nieco na uboczu w północnej części Islandii. Podczas mojej letniej podróżny po Islandii odwiedziłem kilka znanych i mniej znanych wodospadów. Nigdy wcześniej nie widziałem tego wodospadu pomimo tego, że już dwukrotnie byłem na północy wyspy. I zapewne podczas tej wyprawy byłoby podobnie, gdybym nie musiał zmienić planów, w wyniku czego znalazłem się na północy.
Nad wodospad postanowiłem pojechać na zachód słońca. W planach był również kolejny wodospad – Hrafnabjargafoss. Mniej znany i mniej fotografowany, dojazd wymagał już samochodu z napędem 4×4.
Do Aldeyjarfoss prowadzi szutrowa droga, która nie ma oznaczenia „F” (droga górska, dostępna wyłącznie dla samochodów 4×4). Ale trzęsie niemiłosiernie przez ponad 25 kilometrów i nie wiem jak taki przejazd znosi zwykła osobówka. Nieco bardziej wymagający dla samochodu jest ostatni odcinek drogi. Ale poza tym nie ma większych trudności w dotarciu do wodospadu. Trasa zaczyna się zaraz przy wodospadzie Godafoss i ciągnie się wzdłuż rzeki Skjálfandafljót. Sam wodospad ma ok 20-metrów wysokości i przepływa pomiędzy czarnymi bazaltowymi kolumnami lawy. Woda spada w owalną nieckę.
Wodospad można podziwiać z góry, jak i z dołu. Można również przejść na tył wodospadu nad rzekę w jej górnym biegu.
Niestety zachód słońca był bez fajerwerków, na które liczyłem. Owszem, zaświeciło miękkie ciepłe światło, ale później chmury się rozeszły i pozostało dużo niebieskiego nieba. Nie tak miało być. Ale to tylko przyczynek do tego, aby tutaj wrócić. Może w scenerii zimowej?
Zapraszam do kilku zdjęć.













2 komentarze
Świetne zdjęcia i ciekawy opis (chociaż jest kilka literówek). Jak to dobrze, że nie musiałem się uczyć geografii Islandii 😉 Jakość zdjęć na wysokim poziomie – jak rozumiem z wcześniejszych wpisów to nadal „lustrzana cyfra Canona”? Czy będzie coś więcej na temat sprzętu?
Dziękuję, literówki już poprawiłem. Aparat to cyfrowy Canon R5.