Moda na selfie nie przemija. Choć muszę przyznać, że ten sposób robienia zdjęć jakoś do mnie nie przemawia. Ba, trudno mi to nawet uznać za zdjęcia. Stąd preferuję jednak nieco inne podejście do tematu uwiecznianie siebie.
Ot, choćby jak na poniższym zdjęciu:
Lofoty, marzec 2016. Zdjęcie wykonałem sam, tuż przed dużą falą, która omal mnie nie zmoczyła.
Ale było warto.

Leave a reply