W marcu, podczas kolejnego wyjazdu na Islandię, odwiedziłem również diamentową plażę (Diamond Beach) przy lodowcowej lagunie Jökulsárlón. A jakże. To miejsce zawsze zachwyca. Nawet kiedy … nie zachwyca fotograficznie. Nie zawsze bowiem warunki sprzyjają. A to nie ma lodu na plaży, a to jest go zbyt dużo, a to zbyt daleko, a to fala słaba, albo za silna, a to Słońca nie ma i siąpi deszcz albo sypie śnieg. Zawsze się też może zdarzyć, że plaża jest zamknięta … bo kręcą film. Ale zawsze warto posiedzieć pośród lodowych brył i pogapić się na ocean.
Nie inaczej było tym razem. Próbowałem coś wykroić z ciągle zmieniającego się krajobrazu. Efekty zobaczcie sami.






Leave a reply