Grenlandia to nie tylko lód, ale również niezliczone góry, pagórki i wysokie szczyty. Ilulissat nie obfituje w te ostatnie. Nie oznacza to jednak, że jest płasko jak na lądolodzie. Wręcz przeciwnie – zaraz za miasteczkiem ciągnie się szereg większych i mniejszych wzgórz, aż do granic lądolodu. Zostały oczywiście uformowane przez obecny tutaj lodowiec. Który owszem, obecnie się cofa z powodu zmiany klimatu, ale nie tak dawno temu pokrywał wszystkie te wzgórza solidną ilością lodu. I to właśnie lodowiec jest odpowiedzialny za to urozmaiconą rzeźbę terenu.
Dzień wcześniej, po odwiedzinach Rodebay udałem się jeszcze na wschód / zachód słońca nad fiord, w którym cieli się lodowiec Sermeq Kujalleq będący jednym z najbardziej aktywnych na świecie. Niestety pogoda nie dopisała. Mgła utrzymywała się przez cały dzień i nawet ostre słońce nie pomogło. Wszystkie pagórki i góry lodowe były skąpane we mgle przez cały zachód i wschód. No nic, nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli.
Za to po południu następnego dnia mgła zniknęła i na niebie ostro świeciło słońce. Pomimo lipca nie przekładało się to na jakąś szczególnie wysoką temperaturę – ot ok. 10 stopni Celsjusza. W sam raz na wycieczkę po pobliskich pagórkach. Postanowiłem zrobić długą pętlę, która poprowadzi mnie daleko od miasteczka w głąb lądu, po czym zawróci i po dotarciu do fiordu wyprowadzi mnie z powrotem do jego ujścia. Część tej trasy przeszedłem lata temu podczas swojej pierwszej wyprawy na Grenlandię. Jak zaplanowałem, tak zrobiłem. Droga większość czasu pięła się pod górę, aby dopiero na samym końcu ostro spaść w dół. Na szczęście dla siebie byłem wyposażony w moskitierę na twarz, gdyż muszki cięły niesamowicie i nie dawały chwili spokoju. Droga była bardzo przyjemna i urozmaicona różnymi widokami. Zdjęć prawie nie robiłem ze względu na słońce w zenicie. Co najwyżej takie pocztówkowe, na pamiątkę. Poza jednym kadrem, który wpadł mi oko po dotarciu do fiordu i niezliczonych gór lodowych wolno przesuwających się ku oceanowi. Zatytułowałem to zdjęcie – „Odcienie niebieskości”.

Leave a reply