Niebieski lód towarzyszy mi od dawna. W zasadzie już od pierwszej mojej wyprawy w Himalaje. Ale w sumie, dlaczego jest niebieski? Przecież jak wyjmujemy lód z lodówki do drinka (albo kupujemy lód w paczkach w sklepie), to niebieskiego koloru tam nie zobaczymy. Co takiego sprawa, że lód w naturalnym środowisku potrafi być niebieski?
Za wszystko odpowiedzialny jest czas i … olbrzymie ciśnienie.
Wszystko zaczyna się, gdy pada śnieg. Gdzieś na lodowcu Grenlandii, Antarktydy, Patagonii, w Himalajach czy na Islandii. Ba, nawet w Alpach. Ten śnieg sobie poda i pada. Warstwa za warstwą. Śnieg na samym dole zostaje ściśnięty przez ciężar świeższego śniegu. I staje się częścią lodowca. Podczas kompresji pęcherzyki powietrza zostają wyciśnięte, a kryształki lodu powiększają się. To właśnie to powiększenie odpowiada za niebieski kolor lodu. Zwiększa się przez to też gęstość tworzonego lodu.
Poniżej kilka zdjęć niebieskiego lodu z okoli Vik na Islandii z czoła lodowca. ten lód ma co najmniej 200 lat. Najlepiej wrzucić do szklaneczki dobrej whisky :-).






Leave a reply