Diamentowa plaża na Islandii to absolutny „a must see” prawie każdego wyjazdu na tą magiczną wyspę. Odwiedziłem plażę już kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt razy i zawsze prezentuje się inaczej. Swoją nazwę zawdzięcza kawałkom lodu, które rzeka Jökulsá á Breiðamerkursandi wynosi na ocean z pobliskiej laguny Jökulsárlón.
W galeriach i postach poświęconych Islandii wielokrotnie pokazywałem co woda, światło i czas wyczyniają na czarnej plaży. Czasami jednak słońce potrafi tak zabłysnąć, że czarna najczęściej plaża pokryta kawałkami lodu przekształca się w diamentowe pole pełne skrzących się diamentów przeróżnej wielkości. Tak było ostatnim razem, gdy odwiedziłem to miejsce w marcu 2022 roku. Poniżej kilka zdjęć diamentów.
A później przychodzi czarna, zimowa noc i nad diamentami rozbłyska zorza polarna. Akurat zorza nad tą częścią wybrzeża nie jest taka częsta. O wiele częściej możemy ją podziwiać nad górami, a nie nad wodą. Ale tym razem zaświeciła na kilkanaście minut nad plażą, a ja byłem we właściwym miejscu i o właściwym czasie.








Leave a reply