Hrafnabjargafoss to niezwykle ciekawy, lecz rzadko odwiedzany wodospad na rzece Skjálfandafljót w północnej części Islandii. Dlaczego rzadko odwiedzany? Wymaga bowiem pojazdu samochodem 4×4 ze względu na drogę pokrytą mnóstwem mniejszych skał i kamieni. Wodospad można odwiedzić przy okazji przejazdu do wodospadu Aldeyjarfoss, o którym pisałem we wcześniejszym poście.
Sama droga do wodospadu jest ciekawa. Wokół widać tysiące łubinów alaskańskich. Co ciekawe, nie jest to kwiat naturalny dla Islandii, ale gatunek inwazyjny. Więcej można poczytać w artykule „Kwiat czy inwazyjny chwast? Islandia walczy ze słynnymi fioletowymi roślinami„.
Od wodospadu Aldeyjarfoss droga zajmuje ok. 10 minut w zależności od jakości drogi.
Wodospad spada w dwóch głównych kaskadach z wyspą pomiędzy nimi. Woda spada do misy, która kończy się skałą wystającą nad wodę. A przynajmniej tak się wydaje. W rzeczywistości pod skałą jest otwór, przez który woda płynie dalej. Wydaje się jednak, że ta część wodospadu jest odcięta od rzeki i woda płynie gdzieś indziej. Bardzo ciekawie to wygląda. W drugiej części wodospad jest mniej efektowny, ale przy wysokim stanie wody tworzą się przepiękne, mniejsze kaskady. Wodospad jest całkiem szeroki. Można spokojnie podejść do głównej kaskady, co pozwala na bardzo efektowne zdjęcia kotłującej się wody. Woda jest … zielona. Albo przynajmniej była podczas mojej wizyty.
Można spotkać również kolorowe kałuże pośród skał. Tworzą pierwszy plan dla zdjęć wodospadu.
W miejscu wodospadu rzeka skręca co również pozwala na fotografowanie z różnych kątów.
Hrafnabjargafoss spada z około 9000-letniego pola lawy Báðardalshraun.
Zapraszam na kilka zdjęć wodospadu.







Leave a reply