Dawno nie byłem w Rogalinku. Czas było to nadrobić. W każdym razie … dęby nadal stoją, ale widać, że czas odciska na nich coraz mocniejsze piętno. No i te wierzby stojące szpalerem też są znakiem czasu.
Niedzielny poranek nie okazał się może fajerwerkiem, ale miło było powłóczyć się we mgle pośród olbrzymów. No i kawa smakowała wybornie.
Do powtórzenia.








Leave a reply