W fotografii, też tej amatorskiej, wymiana sprzętu to proces ciągły. Dotyczy to sprzętu zarówno analogowego, jak i cyfrowego, o osprzęcie nie wspominając. Nie inaczej jest tez u mnie.
Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem wymiany głowicy w moim statywie Manfrotto. Od chyba 3 lat używam głowicy Manfrotto 410 Junior z przekładnią zębatą. Ta sprawowała i sprawuje się doskonale. Ma idealne możliwości precyzyjnego ustawiania kadru, co szczególnie jest przydatne w fotografii krajobrazowej. Za tą precyzję jest odpowiedzialny mechanizm zębatkowy. Wystarczył drobny ruch pokrętła w jednej z trzech osi, aby ustawienie kadru lekko się zmieniało wedle mojego życzenia. Silniejsze przesunięcie? Proszę bardzo – wystarczyło wypiąć mechanizm jednym ruchem i już można szybko przestawić aparat w danej osi. Oczywiście to nie jest rozwiązanie, które daje pełną wolność przesunięcia kadru, tak jak w przypadku głowicy kulowej. Ale tutaj liczy się precyzja przesunięcia.
O dziwo, głowica okazała się również odporna na wszelkiego rodzaju zabrudzenia. Nie miałem z tym żadnych problemów, a trochę się obawiałem o delikatność tego mechanizm.
Ale – głowica ma jedną wadę. W zasadzie nie można nią fotografować nieba w zenicie i przy dużym kącie nachylenia. Taka możliwość istnieje tylko wtedy, gdy obrócimy płytkę mocowania o 180 stopni. Wtedy można wycelować aparat nawet w zenit, ale wszystkie ruchy są odwrotne. Nie jest to zatem super rozwiązanie.
Uznałem, że przyszedł czas na nowe rozwiązanie. Większość moich znajomych używa głowic kulowych, nawet do fotografowania krajobrazu. Postanowiłem takowej spróbować. Mój wybór padł na głowicę kulową HYDROSTATIC od Manfrotto (numer 468MGRC4). Za blokadę jest odpowiedzialny systemem hydraulicznym, który daje bardzo mocny zacisk kuli przy niewielkiej sile. Istnieje tez możliwość ustawienia oporu dla zwiększenia komfortu pracy i bezpieczeństwa sprzętu, co dla mnie jest kluczowe. Oczywiście będę się musiał nauczyć nieco innej filozofii działania głowicy, ale myślę, że sobie poradzę.
Głowica jest już zamontowana na moim statywie i czeka na pierwsze testy. Na oko wygląda bardzo solidnie, mechanizm blokady działa super, podobnie jest ustawienie oporu. Wszystko z płytką RC4 – płytce prawdziwych fotografów, haha :-). mam nadzieję, że wkrótce podzielę się wrażeniami z plenerów.
Zdjęcia (c) Manfrotto.


2 komentarze
Gratuluje Łukaszu wyboru.
Posiadam tą głowicę już 10 lat. Byłem z niej zawsze zadowolony. Praca z nią to czysta przyjemność, nawet po założeniu dość ciężkiego sprzętu. Po 10 latach intensywnego użytkowania, padł system hydrostatic. Wyciekł olej. Po rozebraniu jej okazało się, że gumowy oring uszczelniający uszkodził się. Nie ma możliwości u Manfrotto zamówić samego oringu. Szkoda. Zamówiłem więc cały element odpowiedzialny za pracę systemu hydrostatic. Koszt 240 zł. Niestety po roku znowu się uszkodził. Naprawiłem sam kupując już tylko sam oring za 5 zł. Wypełniłem olejem do amortyzatorów. Póki co wszystko o.k. Od tamtej pory zawsze mam zapasową głowicę. Złośliwość rzeczy martwych.
Psują się wtedy gdy ich najbardziej potrzebujesz. Mam nadzieję, że będziesz z niej zadowolony i posłuży Ci wiele lat. Uważaj jednak aby prawidłowo ją blokować. Pozdrawiam
Dzięki Mariuszu. Kupiłem chyba ostatnią sztukę – produkt nie jest już kontynuowany. Mam nadzieję, że podejmie trudy wyzwań, które ją czekają.