Laguna Carachi Pampa to jedno z tych miejsc, które na pierwszy rzut oka wydają się pochodzić z innej planety. Ukryta w pustynnych krajobrazach Puna de Atacama w północno-zachodniej Argentynie, laguna zapiera dech w piersiach swoim spokojem, intensywnymi kolorami i niepowtarzalną atmosferą.
Laguna leży na wysokości ponad 3000 metrów, w otoczeniu wulkanów i surowych, pustynnych wzgórz. Powstała dzięki aktywności wulkanicznej, a pobliskie stożki Carachi Pampa tworzą niesamowite tło dla tego naturalnego zbiornika. Miejsce jest trudno dostępne, co tylko dodaje mu tajemniczości i sprawia, że nie spotkasz tu tłumów. My nie spotkaliśmy żadnego człowieka, a spędziliśmy nad laguną dobre kilka godzin.
Woda w lagunie to prawdziwa chemiczna mieszanka. Jej wysokie zasolenie sprawia, że tafla jeziora mieni się intensywnymi barwami – turkusy, błękity, a czasem nawet różowe refleksy odbijają światło jak na obrazie. Wokół wody znajdziesz osady soli, które tworzą białe, popękane wzory. Woda nie jest jednak przezroczysta, ma kolor brudnej pomarańczy. Nastaw się też na silny wiatr. Dowodem na to, że tu ciągle wieje są pochylone, nieliczne drzewa i krzewy. Pustynny klimat robi wrażenie – w ciągu dnia słońce świeci bezlitośnie, a noce są naprawdę chłodne. Warto przygotować się na duże różnice temperatur i zabrać solidny krem z filtrem. Niebo tutaj jest niesamowicie czyste, więc nocą gwiazdy wyglądają jak miliony diamentów rozsypanych nad wulkanami.
Chociaż to pustynia, życie tutaj ma się świetnie. Najbardziej rzucają się w oczy flamingi andyjskie, które spokojnie brodzą w płytkiej wodzie. Oprócz nich możesz wypatrzyć guanako, dzikie wikunie i różne gatunki ptaków. Jeśli będziesz mieć szczęście, może nawet zobaczysz lisa lub kondora szybującego w przestworzach. Tych ostatnich jednak nie udało nam się zaobserwować.
Laguna Carachi Pampa to raj dla fotografów. Wschody i zachody słońca dodają krajobrazom magii, a cienie rzucane przez wulkany nadają zdjęciom głębi. My wschody i zachody spędzaliśmy na pumeksowym polu, ale jeśli przyjadę tutaj raz jeszcze to na pewno wybiorę się tutaj również wschód.
Zapraszam na kilka zdjęć z Laguny Carachi Pampa i okolic.



















Leave a reply