Podczas argentyńskiej wyprawy odwiedziliśmy również park Valle de la Luna. Park znajduje się w prowincji San Juan, w północno-zachodniej Argentynie, i obejmuje kilka tysięcy hektarów skalnych formacji. Jego nazwa, co zrozumiałe patrząc na skały, pochodzi od księżycowego, niemal pozaziemskiego wyglądu terenu. W parku spędziliśmy zachód i wschód słońca mieszkając w maleńkim hoteliku tuż przy jego granicach. W zasadzie przepiękne widoki mieliśmy z naszego okna. Park jest jednym z ważniejszych miejsc na świecie pod względem paleontologicznym — znaleziono tu szczątki roślin i kręgowców z okresu triasu, w tym wczesnych dinozaurów. Dla kochających skały to miejsce to marzenie – pięknie widać wszystkie warstwy geologiczne z ery triasowej.
Skały są magiczne i mienią się najróżniejszymi kolorami. Od bieli do wściekłej czerwieni. Szczególnie jest to widoczne przy zachodzie i wschodzie słońca. Chmury znowu nie dopisały i niebo było bezchmurne, stąd skupiłem się na szczegółach skał. Zapraszam na kilka zdjęć.










Leave a reply