Właśnie prowadzę przegląd zdjęć zgromadzonych na moich dyskach w ostatnich latach. I trafiają się zdjęcia, do których po zgraniu nigdy nie wróciłem. Jedno z nich to zdjęcie z zimnego wschodu słońca wśród rogalińskich dębów pod koniec lutego 2024 roku. Wybrałem się wtedy samotnie na dęby licząc na zimową mgłę i dobre światło. Magii miały dodawać szerokie rozlewiska, których ostatnio jak na lekarstwo pośród dębów. Pogoda niestety nie dopisała, natomiast dawno nie widziałem tylu fotografów w jednym miejscu :-). Zrobiłem oczywiście kilka zdjęć, jedno z nich – z Księżycem i dębami – prezentuje poniżej.

Leave a reply