Była krótka ta jesień. Przynajmniej dla mnie. Fotograficznie. Raptem dwa wypady i Tatry. Choć wiele sobie obiecywałem. Ale czasu brakło i pogoda w listopadzie była fatalna.
W ostatnią środę pojechałem na buki. ICM zapowiadał kosmiczną mgłę i zero wiatru. I do tego niskie chmury. Mgła – to kolorowe buki lubią najbardziej.
Mgły nie było, chmur również, Słońce świeciło pełną mocą. Tylko szron dopisał. Ot, życie.




Leave a reply