Przygotowania do wyprawy w Himalaje idą pełną parą. Nie oznacza to jednak, że zaniedbuje fotograficzne podwórko :-) Piszę tego newsa z Pyzdr, gdzie przebywam od wczoraj. Właśnie wróciłem z mglistego poranku na nadwarciańskich łąkach. Natura dała dzisiaj niesamowity spektakl światła i mgły. Oczywiście coś musiało pójść nie tak – zapomniałem zabrać dodatkowej rolki slajdu i zostałem z tym co miałem w aparacie – 16 klatkami. Nie było lekko, ale przynajmniej bardziej przykładałem się do robienia zdjęć :-).
Bardzo lubię te samotne poranki – wtedy czuję się bardzo blisko natury. Dodatkowo, mgła okrywa swoją kołdrą wszystkie ludzkie elementy krajobrazu a ja mam poczucie, jakbym był sam na całej tej przestrzeni. Jedynie odgłos cywilizacji, od którego trudno już chyba uciec przypomina mi, że gdzieś tam toczy się życie nie zawsze zgodne z tą naturą. Co jeszcze lubię? – lubię odgłos podnoszonego lustra i migawki, lubię ustalanie ekspozycji (choć czasami zwyczajnie nie wiem jak naświetlić i wtedy ufam swojemu aparatowi), lubię poranne zmęczenie i jeszcze wiele innych rzeczy, które są istotą takich poranków.
Leave a reply